Długoterminowe przechowywanie samochodu w okresie letnim to zagadnienie, które paradoksalnie bywa często bagatelizowane przez właścicieli pojazdów, w przeciwieństwie do powszechnie uznawanej konieczności zabezpieczania aut przed zimą. W świadomości wielu kierowców to właśnie niskie temperatury, sól drogowa i wilgoć stanowią główne zagrożenie dla kondycji mechanicznej i blacharskiej pojazdu, podczas gdy lato kojarzone jest z warunkami sprzyjającymi motoryzacji. Rzeczywistość jest jednak znacznie bardziej skomplikowana, a specyficzne warunki atmosferyczne panujące latem, takie jak ekstremalnie wysokie temperatury, intensywne promieniowanie ultrafioletowe oraz gwałtowne zmiany wilgotności powietrza, mogą być dla nieużywanego samochodu równie destrukcyjne co zimowe mrozy. Procesy starzenia się materiałów, degradacja płynów eksploatacyjnych oraz reakcje chemiczne zachodzące w elementach gumowych i plastikowych przyspieszają wprost proporcjonalnie do wzrostu temperatury otoczenia. Z tego powodu wiedza na temat tego, jak przechowywać samochód latem, jest kluczowa dla zachowania jego wartości rynkowej, sprawności technicznej oraz estetyki. Odpowiednie przygotowanie pojazdu do postoju w miesiącach letnich wymaga kompleksowego podejścia, obejmującego zarówno zabiegi pielęgnacyjne nadwozia i wnętrza, jak i szereg czynności mechanicznych mających na celu ochronę układu napędowego, jezdnego oraz elektrycznego. Poniższy artykuł stanowi wyczerpujące kompendium wiedzy na temat letniego garażowania, analizując szczegółowo każdy aspekt, który może wpłynąć na stan techniczny pojazdu pozostawionego w spoczynku przez dłuższy czas w warunkach letnich.
Przygotowanie nadwozia i ochrona lakieru przed promieniowaniem UV
Podstawowym i absolutnie niezbędnym krokiem w procesie przygotowania samochodu do długiego postoju letniego jest dokładne umycie i oczyszczenie nadwozia, co ma na celu usunięcie wszelkich zanieczyszczeń mogących wchodzić w reakcję z powłoką lakierniczą. Pozostawienie brudu, kurzu, resztek owadów czy ptasich odchodów na lakierze w połączeniu z wysoką temperaturą i słońcem tworzy mieszankę o silnych właściwościach korozyjnych i trawiących. Ptasie odchody zawierają kwasy, które pod wpływem ciepła przyspieszają proces penetracji struktury lakieru bezbarwnego, prowadząc do nieodwracalnych wżerów i odbarwień, które często wymagają profesjonalnego polerowania lub nawet ponownego lakierowania elementu. Mycie powinno być przeprowadzone wieloetapowo, z wykorzystaniem aktywnej piany do zmiękczenia brudu oraz metody dwóch wiader, aby zminimalizować ryzyko powstania nowych zarysowań. Niezwykle istotnym etapem jest tak zwana dekontaminacja lakieru, czyli proces chemicznego i mechanicznego usuwania głęboko osadzonych zanieczyszczeń, takich jak opiłki metaliczne z klocków hamulcowych, smoła czy soki z drzew, które są niewidoczne dla oka, ale wyczuwalne pod palcami jako szorstka powierzchnia. Użycie glinki lakierniczej oraz preparatów typu deironizer pozwala na uzyskanie idealnie gładkiej powierzchni, która jest niezbędna do prawidłowego związania warstw ochronnych z podłożem. Czysty i odtłuszczony lakier stanowi bazę dla aplikacji zabezpieczeń, które będą pełniły rolę tarczy przeciwko szkodliwym czynnikom zewnętrznym podczas wielotygodniowego postoju.
Zabezpieczenie powłoki lakierniczej woskami i powłokami ceramicznymi
Po dokładnym oczyszczeniu nadwozia kluczowe jest nałożenie warstwy ochronnej, która odizoluje lakier od bezpośredniego działania promieniowania ultrafioletowego oraz zanieczyszczeń atmosferycznych. Promieniowanie UV jest jednym z największych wrogów lakieru samochodowego, powodując jego utlenianie, płowienie (szczególnie w przypadku lakierów akrylowych typu solid, takich jak czerwień czy żółć) oraz osłabienie struktury lakieru bezbarwnego, co w konsekwencji może prowadzić do jego łuszczenia się. Wybór odpowiedniego produktu zabezpieczającego zależy od oczekiwanej trwałości oraz budżetu, jednak w kontekście letniego przechowywania najważniejszym parametrem jest odporność na wysokie temperatury i silne filtry UV. Tradycyjne woski naturalne na bazie carnauby oferują piękny połysk i głębię koloru, jednak ich trwałość w warunkach ekstremalnego upału może być ograniczona, ponieważ wosk pod wpływem gorąca może ulec szybszej degradacji lub wręcz "spłynąć" z karoserii. Zdecydowanie lepszym rozwiązaniem w przypadku długiego postoju letniego są syntetyczne sealanty polimerowe lub, co jest opcją najbardziej rekomendowaną, powłoki ceramiczne i kwarcowe. Produkty te tworzą na powierzchni lakieru twardą, szklistą warstwę, która jest chemicznie odporna na kwaśne deszcze i ptasie odchody, a jednocześnie posiada bardzo wysoką odporność termiczną. Powłoka ceramiczna działa jak dodatkowa warstwa lakieru bezbarwnego, fizycznie oddzielając właściwą powłokę samochodu od środowiska zewnętrznego. Dla entuzjastów szukających kompromisu istnieją również hybrydowe woski ceramiczne, które łączą łatwość aplikacji z podwyższoną trwałością i odpornością na promieniowanie słoneczne, co czyni je doskonałym wyborem dla osób przygotowujących auto do letniego snu we własnym zakresie.
Konserwacja elementów gumowych i plastikowych na zewnątrz pojazdu
Oprócz lakieru, na niszczycielskie działanie słońca i wysokiej temperatury narażone są wszelkie elementy wykonane z tworzyw sztucznych i gumy, takie jak uszczelki drzwiowe, listwy ochronne, podszybia czy opony. Tworzywa te pod wpływem promieniowania UV ulegają procesowi degradacji łańcuchów polimerowych, co objawia się blaknięciem, szarzeniem, a w skrajnych przypadkach pękaniem i kruszeniem materiału. Wysoka temperatura powoduje również wysychanie gumy i utratę jej elastyczności, co w przypadku uszczelek może prowadzić do utraty szczelności kabiny, powstawania szumów powietrza podczas późniejszej jazdy oraz przecieków wody. Aby temu zapobiec, należy przed postojem dokładnie oczyścić wszystkie elementy plastikowe i gumowe dedykowanymi preparatami typu APC (All Purpose Cleaner) w odpowiednim stężeniu, a następnie zabezpieczyć je dressingami. Dobrej jakości dressingi do tworzyw zewnętrznych nie tylko przywracają głęboką czerń i estetyczny wygląd, ale przede wszystkim zawierają silne absorbery UV, które blokują szkodliwe promieniowanie. W przypadku uszczelek drzwiowych, bagażnika oraz szyberdachu, najlepszym rozwiązaniem jest zastosowanie preparatów na bazie silikonu lub specjalistycznych środków do konserwacji uszczelek, które głęboko penetrują strukturę gumy, nawilżają ją i zapobiegają parcieniu oraz przymarzaniu (co jest istotne, jeśli postój przeciągnie się aż do jesieni). Regularna konserwacja tych detali jest kluczowa, ponieważ ich wymiana jest często skomplikowana i bardzo kosztowna, a zaniedbane uszczelki mogą trwale obniżyć komfort użytkowania pojazdu.
Pielęgnacja wnętrza i ochrona przed efektem cieplarnianym
Wnętrze samochodu pozostawionego na słońcu lub w nieizolowanym garażu działa jak szklarnia, kumulując energię cieplną, co prowadzi do drastycznego wzrostu temperatury w kabinie, często przekraczającej 60-70 stopni Celsjusza. Tak ekstremalne warunki są zabójcze dla materiałów wykończeniowych, elektroniki oraz elementów klejonych. Deska rozdzielcza, będąca najbardziej eksponowanym elementem wnętrza, pod wpływem ciepła i bezpośredniego nasłonecznienia może ulec deformacji, odbarwieniu lub pęknięciu. Ponadto, wysoka temperatura powoduje uwalnianie się z tworzyw sztucznych lotnych związków organicznych (proces ten nazywany jest outgassing), które osadzają się na wewnętrznej stronie szyb w postaci tłustego, trudnego do usunięcia osadu, ograniczającego widoczność. Aby zminimalizować te zjawiska, jeśli samochód nie jest przechowywany w całkowicie zacienionym pomieszczeniu, konieczne jest zastosowanie osłon przeciwsłonecznych na szyby, w szczególności na przednią szybę, która przepuszcza najwięcej światła do wnętrza. Warto również rozważyć pozostawienie lekko uchylonych szyb (o ile samochód stoi w bezpiecznym, zadaszonym i wolnym od szkodników miejscu), co umożliwi cyrkulację powietrza i zapobiegnie nadmiernemu nagrzewaniu się wnętrza oraz gromadzeniu wilgoci, która w połączeniu z ciepłem tworzy idealne warunki do rozwoju pleśni i grzybów w tapicerce oraz układzie wentylacji.
Specyfika konserwacji tapicerki skórzanej i materiałowej
Różne rodzaje tapicerki wymagają odmiennego podejścia w kontekście przygotowania do letniego postoju, jednak wspólnym mianownikiem jest konieczność dokładnego oczyszczenia materiału. Pozostawienie plam, resztek jedzenia czy potu na tapicerce to zaproszenie dla bakterii i pleśni, które w wysokich temperaturach namnażają się błyskawicznie, generując nieprzyjemny zapach i trwale niszcząc strukturę materiału. Tapicerka skórzana jest szczególnie wrażliwa na wysokie temperatury, które powodują odparowywanie naturalnych olejów zawartych w skórze, prowadząc do jej wysychania, twardnienia i pękania. Dlatego przed postojem skóry należy bezwzględnie oczyścić dedykowanym cleanerem, a następnie nałożyć bogatą odżywkę lub balsam do skór, który nawilży materiał i stworzy barierę ochronną zapobiegającą utracie elastyczności. W przypadku tapicerki materiałowej i welurowej, kluczowe jest dokładne odkurzenie i ewentualne pranie ekstrakcyjne, z zastrzeżeniem, że wnętrze musi zostać całkowicie wysuszone przed zamknięciem pojazdu. Wilgoć zamknięta w fotelach w gorącym samochodzie to gwarancja powstania pleśni w ciągu kilku dni. Dodatkowym krokiem może być impregnacja tkanin preparatami hydrofobowymi, które ograniczają wnikanie kurzu i wilgoci w głąb włókien, ułatwiając późniejsze odświeżenie wnętrza po zakończeniu okresu przechowywania.
Ochrona układu jezdnego i opon przed deformacją
Jednym z najbardziej charakterystycznych problemów związanych z długotrwałym postojem samochodu w jednej pozycji jest zjawisko odkształcania się opon, znane w literaturze fachowej jako "flat spotting". Opona samochodowa, będąca elastycznym elementem konstrukcyjnym, pod wpływem stałego obciążenia w jednym punkcie styku z podłożem ulega spłaszczeniu. W normalnej eksploatacji guma nieustannie pracuje i wraca do swojego pierwotnego kształtu, jednak podczas wielotygodniowego bezruchu, szczególnie w wysokich temperaturach, które zwiększają plastyczność mieszanki gumowej, odkształcenie może stać się trwałe. Efektem tego jest bicie na kierownicy i wibracje odczuwalne podczas jazdy po ponownym uruchomieniu pojazdu, które w wielu przypadkach nie znikają nawet po rozgrzaniu opon i przejechaniu kilkuset kilometrów, kwalifikując ogumienie do wymiany. Aby temu zapobiec, podstawową czynnością jest zwiększenie ciśnienia w oponach o około 20-25% powyżej wartości zalecanej przez producenta dla normalnej jazdy. Wyższe ciśnienie sprawia, że opona jest twardsza i mniej podatna na odkształcenia pod wpływem ciężaru pojazdu. Jeśli postój ma trwać bardzo długo (kilka miesięcy), znacznie skuteczniejszym rozwiązaniem jest zastosowanie specjalnych kołysek pod koła (tire cradles), które są wyprofilowane w taki sposób, aby rozkładać ciężar samochodu na większą powierzchnię opony, eliminując punktowy nacisk. Alternatywą, choć wymagającą więcej pracy, jest postawienie samochodu na kobyłkach, co całkowicie odciąża opony i zawieszenie, jednak należy to robić z rozwagą, podpierając auto w punktach konstrukcyjnych przewidzianych przez producenta, aby nie uszkodzić podwozia.
Układ hamulcowy i problem korozji ciernej
Podczas długiego postoju letniego układ hamulcowy jest narażony na specyficzne zagrożenia, z których najpoważniejszym jest korozja tarcz hamulcowych oraz "zapiekanie się" klocków hamulcowych. Wilgotność powietrza, która latem bywa bardzo zmienna (szczególnie podczas burz i parnych dni), sprzyja powstawaniu nalotu korozyjnego na powierzchniach roboczych tarcz. Jeśli samochód zostanie zaparkowany z zaciągniętym hamulcem ręcznym (postojowym), klocki hamulcowe mogą przywrzeć do tarczy w wyniku procesu korozji stykowej. Przy próbie ruszenia może to doprowadzić do zerwania okładziny ciernej klocka lub trwałego uszkodzenia tarczy. Złotą zasadą przechowywania samochodu na płaskim terenie jest pozostawienie go na biegu (pierwszym lub wstecznym w przypadku skrzyni manualnej) lub w pozycji "P" (dla skrzyni automatycznej) bez zaciągania hamulca ręcznego. Dla dodatkowego bezpieczeństwa warto zastosować kliny pod koła. Jeśli tarcze hamulcowe są już mocno skorodowane lub samochód ma stać w wilgotnym miejscu, niektórzy entuzjaści stosują specjalne preparaty antykorozyjne na tarcze, które należy jednak bezwzględnie zmyć dedykowanym zmywaczem do hamulców przed pierwszą jazdą. Ważne jest, aby po okresie postoju pierwsze hamowania wykonywać delikatnie i z rozwagą, pozwalając na mechaniczne oczyszczenie się powierzchni ciernych z nalotu rdzy, co przywróci pełną sprawność układu.
Zarządzanie płynami eksploatacyjnymi i układem paliwowym
Współczesne paliwa zawierają biokomponenty, takie jak etanol, które mają negatywny wpływ na trwałość benzyny podczas dłuższego przechowywania. Etanol jest higroskopijny, co oznacza, że chłonie wilgoć z otoczenia. W zbiorniku paliwa, w którym znajduje się dużo powietrza (czyli w zbiorniku niepełnym), zachodzi zjawisko kondensacji pary wodnej na ściankach w wyniku dobowych wahań temperatur. Woda ta miesza się z etanolem zawartym w paliwie, a po przekroczeniu pewnego stężenia następuje separacja faz – woda z etanolem opada na dno zbiornika, a benzyna o obniżonej liczbie oktanowej pozostaje na górze. Prowadzi to do korozji zbiornika (jeśli jest metalowy) oraz układu paliwowego, a przy próbie uruchomienia silnika pompa zassie mieszaninę wody i alkoholu, co może uszkodzić wtryskiwacze i sam silnik. Aby temu zapobiec, zaleca się tankowanie zbiornika do pełna przed postojem, co minimalizuje ilość powietrza w baku i powierzchnię, na której może skraplać się woda. Dodatkowo, wysoce rekomendowane jest zastosowanie stabilizatora paliwa. Jest to środek chemiczny, który zapobiega utlenianiu się paliwa, wiąże wodę i utrzymuje właściwości lotne benzyny przez okres nawet do 12-24 miesięcy. Stabilizator należy wlać do baku na stacji benzynowej, a następnie przejechać kilka lub kilkanaście kilometrów, aby wymieszane z dodatkiem paliwo dotarło do wszystkich elementów układu wtryskowego, zabezpieczając je od wewnątrz.
Olej silnikowy i pozostałe płyny ustrojowe pojazdu
Kwestia wymiany oleju silnikowego przed postojem jest przedmiotem dyskusji, jednak z chemicznego punktu widzenia zaleca się wymianę oleju na świeży tuż przed odstawieniem samochodu na dłuższy spoczynek, zwłaszcza jeśli stary olej ma już znaczny przebieg. Używany olej silnikowy zawiera produkty spalania, w tym kwaśne związki siarki i węgla, które mogą powodować korozję wnętrza silnika, łożysk i gładzi cylindrów podczas długotrwałego postoju. Świeży olej posiada aktywny pakiet dodatków antykorozyjnych i neutralizujących, które chronią jednostkę napędową. Oprócz oleju, warto skontrolować stan płynu chłodniczego oraz hamulcowego. Płyn hamulcowy jest silnie higroskopijny i z czasem wchłania wodę przez mikroskopijne pory w przewodach elastycznych. Woda w układzie hamulcowym nie tylko obniża temperaturę wrzenia płynu, co jest niebezpieczne podczas jazdy, ale przede wszystkim powoduje korozję tłoczków w zaciskach i cylinderkach hamulcowych, co często kończy się ich zapieczeniem podczas postoju. Jeśli płyn hamulcowy nie był wymieniany od ponad dwóch lat, przed okresem letniego garażowania jest to doskonały moment na wykonanie tej czynności serwisowej. Podobnie płyn chłodniczy powinien posiadać odpowiednie parametry antykorozyjne, aby chronić chłodnicę i kanały wodne w bloku silnika przed osadzaniem się kamienia i rdzy.
Akumulator i elektronika pokładowa w wysokich temperaturach
Wysoka temperatura otoczenia przyspiesza reakcje chemiczne zachodzące wewnątrz akumulatora kwasowo-ołowiowego, co paradoksalnie prowadzi do szybszego samorozładowania niż w niskich temperaturach. Proces zasiarczania płyt ogniw postępuje znacznie szybciej w rozładowanym akumulatorze wystawionym na działanie ciepła, co może doprowadzić do jego trwałego uszkodzenia i braku możliwości naładowania. Nowoczesne samochody są również wyposażone w liczne systemy elektroniczne, które pobierają prąd nawet po wyłączeniu zapłonu (tzw. prąd spoczynkowy) – alarmy, systemy bezkluczykowe, pamięć sterowników. W ciągu kilku tygodni może to całkowicie wydrenować baterię. Najskuteczniejszą metodą dbania o akumulator podczas letniego przechowywania jest podłączenie go do automatycznej ładowarki mikroprocesorowej z funkcją podtrzymania napięcia (tryb maintenance). Urządzenie to monitoruje napięcie akumulatora i doładowuje go małym prądem tylko wtedy, gdy jest to konieczne, utrzymując baterię w optymalnej kondycji. Jeśli nie mamy dostępu do gniazdka elektrycznego w miejscu postoju, jedynym rozsądnym rozwiązaniem jest odłączenie ujemnej klemy akumulatora lub całkowite wymontowanie baterii i przeniesienie jej w chłodniejsze miejsce, gdzie będzie można ją okresowo doładować. Należy jednak pamiętać, że w wielu nowoczesnych autach odłączenie zasilania może wiązać się z utratą ustawień radia, foteli czy koniecznością ponownej adaptacji niektórych podzespołów (np. przepustnicy czy szyb elektrycznych) po ponownym podłączeniu.
Wybór miejsca postoju i kontrola środowiska
Decyzja o miejscu, w którym samochód spędzi lato, jest fundamentalna dla skuteczności wszystkich opisanych wyżej zabiegów. Idealnym miejscem jest murowany, suchy i wentylowany garaż, w którym temperatura jest względnie stabilna i niższa od temperatury zewnętrznej w ciągu dnia. Wentylacja jest kluczowa, aby zapewnić cyrkulację powietrza i odprowadzanie wilgoci, która może gromadzić się pod podwoziem. Należy unikać garaży blaszanych bez izolacji, które na słońcu nagrzewają się jak piekarniki, tworząc warunki gorsze niż postój na zewnątrz w cieniu. Jeśli samochód musi być przechowywany "pod chmurką", należy szukać miejsca zacienionego, ale unikać parkowania bezpośrednio pod drzewami (ryzyko spadających gałęzi, soków, ptasich odchodów) oraz na trawie. Trawa jest stałym źródłem wilgoci, która parując z gruntu, atakuje podwozie samochodu, przyspieszając korozję układu wydechowego, zawieszenia i podłogi. Jeśli parkowanie na trawie jest nieuniknione, warto rozłożyć pod samochodem grubą folię budowlaną lub plandekę, która stworzy barierę dla wilgoci gruntowej.
Stosowanie pokrowców samochodowych
Pokrowiec samochodowy może być doskonałym sprzymierzeńcem lub najgorszym wrogiem samochodu przechowywanego latem, w zależności od jego jakości i sposobu użycia. Największym błędem jest stosowanie tanich, nieprzepuszczających powietrza plandek z materiałów syntetycznych. Taki pokrowiec działa jak termos, zatrzymując wilgoć parującą z podłoża pod przykryciem, co w połączeniu z wysoką temperaturą tworzy idealną saunę dla korozji i pleśni. Co więcej, szorstki materiał taniego pokrowca może porysować lakier, jeśli zostanie nałożony na brudne auto lub będzie łopotał na wietrze. Dobry pokrowiec na lato musi być wykonany z materiału oddychającego, wielowarstwowego, z miękką wyściółką od wewnątrz i filtrem UV od zewnątrz. Pokrowiec należy zakładać wyłącznie na czysty i suchy samochód. W przypadku przechowywania w garażu wystarczy lekki pokrowiec przeciwkurzowy z miękkiej bawełny lub flaneli, który ochroni lakier przed osiadaniem pyłu, a jednocześnie zapewni doskonałą wentylację.
Zabezpieczenie przed szkodnikami
Lato to okres aktywności gryzoni, takich jak myszy, kuny czy szczury, które szukają schronienia i materiału na gniazda. Instalacja elektryczna samochodu, wygłuszenia maski oraz elementy wnętrza są dla nich atrakcyjnym celem. Kuny szczególnie upodobały sobie przewody zapłonowe i węże gumowe, których izolacja często zawiera składniki pochodzenia organicznego (np. mączkę kukurydzianą czy sojową w bioplastikach). Aby odstraszyć nieproszonych gości, można zastosować odstraszacze ultradźwiękowe, zawieszki zapachowe (np. kostki toaletowe o intensywnym zapachu, choć ich skuteczność jest dyskusyjna) lub specjalistyczne spraye odstraszające gryzonie nanoszone na komorę silnika i nadkola. Istotne jest również, aby nie zostawiać w samochodzie żadnych resztek jedzenia, opakowań po słodyczach czy słodkich napojach, które mogłyby wabić zwierzęta swoim zapachem. Wloty powietrza i rurę wydechową można zabezpieczyć stalową wełną (pamiętając o jej usunięciu przed uruchomieniem!), co fizycznie uniemożliwi gryzoniom wejście do układu wydechowego czy dolotowego.
Procedura przywracania samochodu do ruchu po lecie
Zakończenie okresu przechowywania i ponowne uruchomienie samochodu wymaga przeprowadzenia inspekcji, która upewni nas, że pojazd jest bezpieczny i gotowy do jazdy. Nie należy po prostu wsiadać i odjeżdżać. Pierwszym krokiem jest dokładna inspekcja wizualna – sprawdzenie ciśnienia w oponach i dopompowanie lub upuszczenie powietrza do właściwego poziomu, kontrola czy pod samochodem nie pojawiły się wycieki płynów eksploatacyjnych oraz sprawdzenie poziomu oleju, płynu chłodniczego i hamulcowego. Należy zajrzeć pod maskę i sprawdzić, czy paski klinowe nie są sparciałe, czy gryzonie nie uszkodziły przewodów oraz czy gniazda ptaków nie pojawiły się w zakamarkach komory silnika. Po podłączeniu akumulatora warto sprawdzić działanie wszystkich świateł i elektroniki. Pierwsze uruchomienie silnika powinno odbyć się na wolnych obrotach, pozwalając jednostce na osiągnięcie temperatury roboczej i rozprowadzenie oleju po wszystkich magistralach. Podczas pierwszej jazdy należy nasłuchiwać wszelkich niepokojących dźwięków z zawieszenia i układu napędowego oraz z wyczuciem używać hamulców, aby zedrzeć nalot korozyjny z tarcz. Właściwie przeprowadzona procedura "wybudzania" samochodu jest zwieńczeniem procesu dbałości o pojazd i gwarantuje, że letnie garażowanie nie odciśnie negatywnego piętna na jego kondycji technicznej. Dbałość o szczegóły opisane w tym poradniku przełoży się bezpośrednio na długowieczność i bezawaryjność samochodu, pozwalając cieszyć się nim przez kolejne lata.